Pozdrawiam serdecznie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 września 2021
sobota, 9 września 2017
skrzydła ... 2 ...
... druga część ...
... udało mi się uchwycić go w locie ... jeden bociuś, krążył sobie nad stawem ... to chyba ostatni moment był na to by bociana zobaczyć jeszcze w tym roku ... ale udało się :
koreczki ... jak pieszczotliwie nazywam kormorany :
i owady jakże piękne, które mają skrzydełka ... jak w tytule posta :
Nie potrafię przejść obojętnie obok tak pięknych stworzeń. Jak mam aparat to muszę zrobić fotkę ... w tym wypadku kilkadziesiąt fotek ... było tak pięknie ...
piątek, 11 sierpnia 2017
Zachodzące słońce ...
... było pięknie ... ja lubię takie klimaty ... tym razem jednak pojechałam w innym celu ... pojechałam uczyć się robić zdjęcia ... no cóż ...
najtrudniej jest gdy jestem czymś zaskoczona ... nie zdążam wtedy przestawić aparatu, a bardzo chcę mieć daną fotkę ... tak się nie da ... w każdym razie póki co się nie da ... jakość zdjęć jest do kitu ... ale postanowiłam wytrwale się uczyć bo uwielbiam robić zdjęcia :
... i księżyc ...
był jakiś dziwny jakby go ktoś ugryzł ... ale wieczorem gdy wróciłam do domu dowiedziałam się że było to częściowe zaćmienie i było już wszystko jasne ... tak to jest jak się wcześniej wiadomości nie oglądało.
gdy spojrzałam na drugą stronę moim oczom ukazał się inny widoczek, już bez słoneczka ... bo schowało się gdzieś za tym wzniesieniem :
a po drodze były jeszcze bociany ... jak zwykle zostałam zaskoczona ... nie miałam dobrze ustawionego aparatu, bo przecież zachód słońca fociłam ... udało się je uchwycić ale niestety drugi błąd - z tej wielkiej radości, że je zobaczyłam ... spotkałam, za blisko podeszłam i chyba spłoszyłam je z gniazda ... choć wydawało mi się, że stoję w bezpiecznej odległości tym bardziej, że gniazdo ich jest właściwie na posesjach domów. No cóż czasami za szybko coś chcę zrobić by mi nie uciekło. Muszę nauczyć się spokojnie i z cierpliwością obserwować nawet bociany. Niby były wysoko ale ...
niedziela, 19 czerwca 2016
nad brzegiem rzeki ...
Po piątkowych szaleństwach w pogodzie chciałam zobaczyć jak wyglądają tereny zalewowe Wisły. Zatem rower i w drogę. Ku mojemu zdumieniu poziom rzeki wydawał mi się niższy niż tydzień temu.
A to ci dopiero :). Przecież tak lało cały piątek ?! Poziom wody zaskoczył ale dobre z tego było to, że drogi nie były tak piaszczyste i spokojnie rowerkiem się jechało. Szybko wyjechaliśmy z miasta, bo gorąco. Nad wodą już całkiem przyjemnie. A ile się działo?! Gdy dojechaliśmy do celu naszej wyprawy usiedliśmy i zaczęliśmy słuchać. Ptaki ćwierkały - kulczyki, trznadle, kukułki ... ale gdzie one są ... rozglądamy się i ... nic nie widzimy. Słoneczko mocno grzało więc przysiadłam przy wodzie i nasłuchiwałam dalej. Po chwili zaczęłam robić zdjęcia :
I tak odpoczywając nad brzegiem rzeki dostrzegłam coś na krzaczorkach :
I ... chyba ptaki zaakceptowały naszą obecność,
bo zaczęły się pokazywać :
Po jakimś czasie spojrzałam w niebo i dostrzegłam lecące łabędzie :
i ... padł mi aparat.
Co zatem robić ??? ... zachwycać się śpiewem ptaków !!! Nadleciał jeden taki trznadelek i cudownie nam wyśpiewywał przez dłuuuuuuugą chwilę. Poprosiłam męża o fotkę i mam ją :
Co zatem robić ??? ... zachwycać się śpiewem ptaków !!! Nadleciał jeden taki trznadelek i cudownie nam wyśpiewywał przez dłuuuuuuugą chwilę. Poprosiłam męża o fotkę i mam ją :
Gdzieś wysoko latał bociuś :
Czas płynął dość szybko.
trzeba było wracać do domku.
Ach ... jak ja lubię te wypady.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia.
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
sierpniowe widoki ...
... tuż za miastem, pierwsze dwa dni sierpnia ...
Jak zwykle wsiadamy na rowery i jedziemy. Każdy wypad to przygoda, uchwycenie czegoś nowego i wspaniała aktywność. W weekend pogoda nie była jeszcze taka upalna. Niebo lekko przysłaniały niegroźne chmurki. Temperatura powietrza idealna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















