Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mewa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

niedziela, 4 marca 2018

ptaki w locie ...

... zawsze chciałam umieć robić zdjęcia ptakom w locie.


 Bardzo trudne przedsięwzięcie ale nie odpuszczam. Nad Wisłą jest dużo ptaków zatem ... uczę się:




Mam takie wrażenie, że do zdjęć pozowała mi ciągle ta sama mewa ... a było ich mnóstwo i każdej chyba robiłam fotki ?!? :)



Niechętnie pozowały nurogęsi ... jakieś strachliwe są i uciekają jak tylko cień zauważą:



Były także kaczki ale te latać w tej serii nie miały zamiaru. Ot i tyle o lataniu. Pozdrawiam serdecznie ... i wiosennie?!

niedziela, 17 grudnia 2017

"wiszące" ptaszki

W tygodniu nie mam kompletnie czasu na odpoczynek w terenie ... wracam po pracy wieczorem i ... relaksuję się w domku szydełkując. W weekendy gdy pogoda dopisuje ruszam w teren ale ostatnio z pogodą bywa kapryśnie. Mam wrażenie, że gdy nadchodzi sobota to za oknem zaczyna się "huśtawka" czyli pogodowy misz-masz i trzyma to do niedzielnego wieczoru. Dziś aura dopisała i ... ptaszki także. Zatem "ptaki w locie" czemu nie. Jednak jak tu dobrze ustawić sprzęt ... jak to było ... dawno nie robiłam takich zdjęć ... dawno nie robiłam zdjęć w terenie ... chwila namysłu i mam :




 lądowanie:

  

kolejne lądowanie:


start:


i dalej ... lot nad wodą :




Ot ... tak mogłabym obserwować i obserwować. Lubię tak.
No dobrze ... :)
Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 10 lipca 2017

czas nad wodą

Wczoraj troszkę pojeździłam rowerkiem między stawami, 


zrobiłam parę nieudanych zdjęć aż skwar z nieba zachęcił mnie do zatrzymania. Postój nad jednym ze stawów ... w bliskości trzy metry z drugim stawem ... i drzewkiem pod którym można było w cieniu się ukryć ... to ciekawy odpoczynek w obecności ptaków wodnych. Lubię to miejsce i jak mogę to chętnie tam jadę. O świcie nie miałam jakoś weny by tam pojechać, a szkoda ... światło wczorajszego poranka było cudowne. Ale cóż ... pojechałam zdecydowanie później z nadzieją, że coś zobaczę i nacieszę oczy, odpocznę aktywnie, a jak się da to jakieś cudeńka "zatrzymam w kadrze obiektywu".  Niestety aparat mój już dogorywa ... sporo zdjęć nie nadaje się do pokazania ... ale co mi zostało ... ?! ... to cudowny relaks nad wodą w otoczeniu małego skrawka przyrody ...


zaczyna się tak ... 


i dalej :















 


i to nie koniec ... były też inne ptaki:







sześć godzin na świeżym powietrzu, w ruchu, słonko grzało, było miło i ... troszkę mnie przypiekło ... ale dla takich widoków jest to nieodczuwalne ... bo jak wspomniałam troszkę ... to znaczy niewiele ... dziś już nie ma śladu ...
Na koniec ostatnie spojrzenie w niebo i :

 

... czas wracać do domku.