To chyba jedne z ostatnich moich zdjęć na aparacie fuji hs50exr. Aparat coraz częściej mi szwankuje. Zastanawiam się nad kupnem nowego, ale nie fuji. Ten spróbuję dać do naprawy ... o ile będzie to opłacalne.
A co było dzisiaj na spacerku ... cudne kaczusie.
Nie wystawiałabym zdjęć kaczek, gdyby nie fakt, że spacerując wzdłuż Wisły dostrzegłam jedną inną niż pozostałe :
Chwyciłam aparat do ręki ... ale byłam dość daleko od wody. Nie chciałam podbiegać by nie wystraszyć żadnej z nich. Spróbowałam zrobić zbliżenie ... mój aparat nie robi zbyt dobrego więc jest jak jest.
Czernica, kaczka czernica, kaczka czubata, kaczka czarnoczuba
- (Aythya fuligula).
Jaki to był cudny widok ... inna kaczuszka pływająca po Wiśle. Widziałam je na zdjęciach i proszę ... dziś ujrzałam na własne oczy. Nawet zimno, przez chwilę, nie przeszkadzało :)
Kolejny piękny ptaszek "wpadł" mi do kolekcji.