poniedziałek, 20 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny 2017



Po sobotniej deszczowej aurze przyszła słoneczna choć chłodna niedziela. Spacerek na górkach był wspaniały ... Czuło się wiosnę ... widać jak "budzi" się przyroda ... 




lubię te miejsca, choć bardzo się zmieniają :




Słyszałam ptaków śpiew ale nie mogłam ich dojrzeć ... pochowane jakoś ... ale gdy wyszliśmy z lasu dostrzegłam kilka sikorek ... ruchliwe to takie, że trudno nadążyć za nimi. Coś tam jednak uchwyciłam :



I tym kolorowym akcentem pozdrawiam serdecznie ... 

sobota, 4 marca 2017

nad Starym Nogatem

 ... to w zasadzie zarośnięte tereny ... ptaszki śpiewały ... liczyłam że zobaczę jakąś sarenkę ale nic z tego ...  ta czapla musiała mi wystarczyć :


Marzę już za tą zielenią, za takimi widokami. Znalazłam to zdjęcie gdzieś zakopane w archiwum i tak mi się jakoś zrobiło, że postanowiłam je wystawić.Wiem, że nie jest zbyt dobrej jakości ale pokazuje lato, a ja już za nim tęsknię.

 Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 16 lutego 2017

kaczuchy ...

... w zimowej scenerii ... to kolejna seria zdjęć z kaczkami. Tylko one w pochmurny dzień pływały po Wiśle. Gdzieś można było dostrzec nurogęsi ... ot i tyle. Ja rzuciłam się na focenie kaczek w locie. Sporo zdjęć nie wyszło ale coś tam uchwyciłam. Uczę się na kaczkach ... to wdzięczny obiekt do fotografowania ... sami oceńcie :













Od trzech dni mamy piękną słoneczną i całkiem ciepłą aurę. Oby takich pochmurnych dni jak na tych zdjęciach było coraz mniej. Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Przerwa w wyplataniu ...

... koszyków z papierowej wikliny i serwetek na szydełku ...
Niedziela była piękna, słoneczna, choć zimnawa. Pogoda zachęcała do spacerku.



Najpierw poszliśmy z mężem do parku w nadziei, że zobaczymy sikorki ... ale nic ... cisza jak nigdy. Ruszyliśmy więc nad Wisłę bo tam zawsze coś się dzieje i ptaków sporo zobaczyć można. I nie zawiodłam się ... było bardzo dużo nurogęsi, kaczek, mew ... Dostrzegłam kormorana i gągoły ale bardzo daleko. ... i w dodatku płochliwe, uciekały na widok człowieka bardzo szybko.


Nie mam możliwości z takiej odległości zrobić dobrych zdjęć moim aparatem.
 Ale nurogęsi :


podpływały bliżej chociaż nie za blisko.
Te udało mi się uwiecznić w kadrze :


 



Kaczuchy zawsze przyjazne i chętne do sesji zdjęciowej. Tym razem jednak nie były moim głównym obiektem zainteresowań. Ale  że nie potrafię przejść obok nich obojętnie to musiałam choć trzy fotki im zrobić :




 mewy czekały :


Ale kiedy podeszłam bliżej :


dały nura i tyle je widziałam :

 :)

Takich pięknych dni brakuje. Dawno nie było tak ładnej pogody :


do zobaczenia wkrótce. Pozdrawiam Was serdecznie.

niedziela, 8 stycznia 2017

W zimowej scenerii

Jest biało i zimno - jak to zimą być powinno. Nie jest to moja ulubiona pora roku ... ale ubieram się ciepło i maszeruję sobie spacerkiem np nad Wisłę, by zachwycać się tym co widzą moje oczy :

zabawą na śniegu :




pięknymi widokami :



 a nad Wisłą oczywiście kaczuszkami :





 i nie tylko :





były nurogęsi :


 



łyski :



a także mnóstwo mew ... ale one tak szybko się poruszają, że mój aparat nie nadąża za nimi.  No chyba że na chwilę przysiądą :


Oj warto było dzisiaj wyjść nad wodę. "Naładowałam akumulatorki" by jakoś funkcjonować w te zimne dni. Oby do wiosny.
Pozdrawiam serdecznie.