niedziela, 13 sierpnia 2017

koniki ...

... obserwowałam perkozy i kaczki ... nagle usłyszałam rozmowy ... odwróciłam się i ku mojemu zdumieniu zobaczyłam dwie niewiasty jadące konno ... szybko ustawiłam aparat ... a że panienki się nie spieszyły zdążyłam zrobić im te dwie fotki :



próbowałam ptakom zrobić kilka fotek ale dziś nic mi nie wyszło ... nie potrafiłam ustawić aparatu ... uczę się robić fotki na manualu ... choć niebieski stworek mi wyszedł ... chyba ?!

 

piątek, 11 sierpnia 2017

Zachodzące słońce ...

 ... było pięknie ... ja lubię takie klimaty ... tym razem jednak pojechałam w innym celu ... pojechałam uczyć się robić zdjęcia ... no cóż ...


najtrudniej jest gdy jestem czymś zaskoczona ... nie zdążam wtedy przestawić aparatu, a bardzo chcę mieć daną fotkę ... tak się nie da ... w każdym razie póki co się nie da ... jakość zdjęć jest do kitu ... ale postanowiłam wytrwale się uczyć bo uwielbiam robić zdjęcia :





... i księżyc ... 
był jakiś dziwny jakby go ktoś ugryzł ... ale wieczorem gdy wróciłam do domu dowiedziałam się że było to częściowe zaćmienie i było już wszystko jasne ... tak to jest jak się wcześniej wiadomości nie oglądało.


gdy spojrzałam na drugą stronę moim oczom ukazał się inny widoczek, już bez słoneczka ... bo schowało się gdzieś za tym wzniesieniem :

  
a po drodze były jeszcze bociany ... jak zwykle zostałam zaskoczona ... nie miałam dobrze ustawionego aparatu, bo przecież zachód słońca fociłam ... udało się je uchwycić ale niestety drugi błąd - z tej wielkiej radości, że je zobaczyłam ... spotkałam, za blisko podeszłam i chyba spłoszyłam je z gniazda ... choć wydawało mi się, że stoję w bezpiecznej odległości tym bardziej, że gniazdo ich jest właściwie na posesjach domów. No cóż czasami za szybko coś chcę zrobić by mi nie uciekło. Muszę nauczyć się spokojnie i z cierpliwością obserwować nawet bociany. Niby były wysoko ale ...


 

środa, 9 sierpnia 2017

przed zachodem słońca ...

... uchwycona nad stawem ... czapla biała w towarzystwie kaczek ... zbliżał się zachód słońca ... robiło się piękne światło ale to jeszcze nie było to ...  :






gdzieś po stawie pływały perkozy ... jeszcze widać, że młodziaki ale już całkiem samodzielne :


na innym stawie kaczuchy ... zdjęcia zrobione później i światło inne :






i na koniec żurawie ... kompletnie mnie zaskoczyły ... bez ustawiania aparatu zwrot w ich kierunku i dawaj całą serię ... ot co wyszło :



Zdjęcia robię w RAW i przerabiam je na JPEG i jakość spada ... zastanawiam się jak inaczej można je pokazać ... bowiem jest naprawdę co pokazywać ... otaczają mnie piękne miejsca ...  chciałabym tylko by dbano o nie ... 
PRZYRODA - poznaję ją od nowa.