poniedziałek, 6 listopada 2017

kolory tej jesieni ...

... w moim obiektywie ... jest ich bardzo mało ... czasu brak ... a szkoda, bo kolory są piękne ... choć słońca za mało to jednak jesień pokazuje swoje piękno ... mam tylko kilka fotek ... zdecydowanie za mało ale coś tam mam ... może jeszcze jakieś zrobię przed zimą a póki co :







czwartek, 19 października 2017

kwiaty

... w moim obiektywie ... zrobione na początku października 2017:










i  jeszcze te, zrobione w sierpniu tego roku :



... tak kwiatowo tym razem ... 
pozdrawiam serdecznie 


sobota, 7 października 2017

kaczka ... niezwykła

... pływała z kaczkami krzyżówkami i było jej bardzo dobrze w tym towarzystwie. Na pierwszy rzut oka kaczka domowa ... ale jakaś dziwna ... czy kaczki domowe latają? Ta latała (zdjęcia nieudane bo aparat nie był właściwie ustawiony):



zrobiłam jej kilka zdjęć już na wodzie (właściwie ustawionym aparatem), a po powrocie do domu zaczęłam szukać w internecie by dowiedzieć się coś na temat takiej kaczki i znalazłam informacje "kaczka albinos" Czy to będzie także ta kaczka? Poza tym nic ... zatem?!








Właściwie to szukałam kolorowej jesieni... a znalazłam ...hm ...

niedziela, 24 września 2017

Na tle wody ...

... uchwycić białą czaplę to póki co dla mnie wyczyn ... ale spróbowałam ... nawet nie zdążyłam aparatu ustawić bo tak bardzo zależało mi na tym by zrobić zdjęcie w locie ... troszkę kiepskie bo ostrości brak :




Zanim wzbiła się do lotu obserwowałam ją jak polowała na rybki ... tu inne ustawienia ale ... :





... jakość zdjęć padła gdy przerobiłam je z RAW na JPGI ... szkoda ... ale cóż.

Miałam jeszcze możliwość obserwowania perkoza dwuczubego ... oczywiście pod słońce na tle wody :



czemu nie ... one wiedzą jak się ustawić :).

W drodze powrotnej na małym stawie dostrzegliśmy z mężem olbrzymie karpie ... pływały sobie między kaczkami ... na zdjęciach trudno mi je pokazać ale jak się przyjrzeć to coś tam widać ... małe rekinki :)



a skoro kaczuszki to dorzucę jeszcze dwie fotki :



Zrobiła się piękna pogoda ... w każdym razie na północy ... było przyjemnie i jak zwykle cudnie. 
Obserwowanie przyrody sprawia mi ogromną przyjemność ... odpoczywam i ... niechętnie wracam do pracy :)




Pozdrawiam serdecznie ... już jesiennie.

poniedziałek, 18 września 2017

niespodziwany ...

... coraz częściej zaczynam dostrzegać ptaki, których nigdy wcześniej nie widziałam ... nie dlatego, że ich tam nie było ale dlatego, że ja ich nie zauważałam.


samiczka błotniaka stawowego latała dość daleko (jak to ptaki, które obserwuję ... zawsze są daleko) ... polowała ... 



... w tych trzcinach chyba coś miała, bowiem jak w nie wpadła długo czekałam aż ponownie poleciała. Była za daleko bym mogła zrobić jej dobre zdjęcia zatem ją obserwowałam ... Patrzyłam na zachowanie innych ptaków kiedy to "pani błotniakowa" krążyła. Cudowna lekcja. 
Oczywiście jak zobaczyłam kaczuszki nie mogłam przejechać obojętnie ... fotki musiały być zrobione:







i na koniec moje najnowsze marzenie ... zimorodek ... póki co musi mi wystarczyć takie ujęcie:


Byłam cudownie zaskoczona, że zobaczyłam go w tym miejscu ... i to jest ten niespodziewany ... 
Tym akcentem kończę tego posta. Pozdrawiam serdecznie.