poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Tereny podmokłe ...

... kiedy dopisuje pogoda to w domu nie da się usiedzieć ... choć jestem typowym domatorem to jak są dobre argumenty na wyjście to korzystam z tego. I tak ... mój mąż zabrał mnie w nowe dla mnie miejsce ... mimo iż było słonecznie było zimno ... ale co tam ... ptaszki tak pięknie śpiewały, że warto było tam pojechać choćby na dwie godzinki :


tereny podmokłe koło miejscowości Swarożyn ... pięknie położone w lesie ... całkiem niedawno mój mąż uchwycił tam żurawie  ... ja dziś miałam okazję je tylko usłyszeć.

video

za to zobaczyłam w krzaczkach schowanego rudzika i udało mi się uchwycić go w kadrze obiektywu 


może nie jest to zdjęcie marzeń ale dostrzegłam go ... był dobrze ukryty. 
Dzięcioł natomiast nie ukrywał się ale był bardzo ruchliwy ...


Drzewa nie uciekały, nie chowały się ... 






Gdzieś daleko na stawach 


dostrzegłam gągoły ?!

 
 aż dziwne, że nie widziałam tam kaczek krzyżówek ... zawsze wydawało mi się, że jak jest woda to są i te kaczki ... a tu proszę nie zauważyłam ich :


 Miejsce piękne ... zatem na pewno tam jeszcze pojadę ... musi być jednak troszkę cieplej niż dzisiaj ... więcej chcę zobaczyć. Zapewne następnym razem jak tam pojadę będzie bardziej kolorowo i kwieciście 



Pozdrawiam serdecznie ... 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Robi się pięknie ... wiosenne klimaty

...











Kiedy tydzień temu robiłam te zdjęcia na drzewach nie było jeszcze liści. Ptaszki były bardzo widoczne i hałaśliwe. Bardzo przyjemnie słuchało się ich śpiewu i nawoływania. Mówiąc szczerze tylko ptaki widziałam wtedy gdy robiłam te zdjęcia. Szłam z zadartą głową i obserwowałam .... Dużo się działo ale ja chciałam słuchać przede wszystkim ich "śpiewu". Było pięknie. 
Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 20 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny 2017



Po sobotniej deszczowej aurze przyszła słoneczna choć chłodna niedziela. Spacerek na górkach był wspaniały ... Czuło się wiosnę ... widać jak "budzi" się przyroda ... 




lubię te miejsca, choć bardzo się zmieniają :




Słyszałam ptaków śpiew ale nie mogłam ich dojrzeć ... pochowane jakoś ... ale gdy wyszliśmy z lasu dostrzegłam kilka sikorek ... ruchliwe to takie, że trudno nadążyć za nimi. Coś tam jednak uchwyciłam :



I tym kolorowym akcentem pozdrawiam serdecznie ... 

sobota, 4 marca 2017

nad Starym Nogatem

 ... to w zasadzie zarośnięte tereny ... ptaszki śpiewały ... liczyłam że zobaczę jakąś sarenkę ale nic z tego ...  ta czapla musiała mi wystarczyć :


Marzę już za tą zielenią, za takimi widokami. Znalazłam to zdjęcie gdzieś zakopane w archiwum i tak mi się jakoś zrobiło, że postanowiłam je wystawić.Wiem, że nie jest zbyt dobrej jakości ale pokazuje lato, a ja już za nim tęsknię.

 Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 16 lutego 2017

kaczuchy ...

... w zimowej scenerii ... to kolejna seria zdjęć z kaczkami. Tylko one w pochmurny dzień pływały po Wiśle. Gdzieś można było dostrzec nurogęsi ... ot i tyle. Ja rzuciłam się na focenie kaczek w locie. Sporo zdjęć nie wyszło ale coś tam uchwyciłam. Uczę się na kaczkach ... to wdzięczny obiekt do fotografowania ... sami oceńcie :













Od trzech dni mamy piękną słoneczną i całkiem ciepłą aurę. Oby takich pochmurnych dni jak na tych zdjęciach było coraz mniej. Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Przerwa w wyplataniu ...

... koszyków z papierowej wikliny i serwetek na szydełku ...
Niedziela była piękna, słoneczna, choć zimnawa. Pogoda zachęcała do spacerku.



Najpierw poszliśmy z mężem do parku w nadziei, że zobaczymy sikorki ... ale nic ... cisza jak nigdy. Ruszyliśmy więc nad Wisłę bo tam zawsze coś się dzieje i ptaków sporo zobaczyć można. I nie zawiodłam się ... było bardzo dużo nurogęsi, kaczek, mew ... Dostrzegłam kormorana i gągoły ale bardzo daleko. ... i w dodatku płochliwe, uciekały na widok człowieka bardzo szybko.


Nie mam możliwości z takiej odległości zrobić dobrych zdjęć moim aparatem.
 Ale nurogęsi :


podpływały bliżej chociaż nie za blisko.
Te udało mi się uwiecznić w kadrze :


 



Kaczuchy zawsze przyjazne i chętne do sesji zdjęciowej. Tym razem jednak nie były moim głównym obiektem zainteresowań. Ale  że nie potrafię przejść obok nich obojętnie to musiałam choć trzy fotki im zrobić :




 mewy czekały :


Ale kiedy podeszłam bliżej :


dały nura i tyle je widziałam :

 :)

Takich pięknych dni brakuje. Dawno nie było tak ładnej pogody :


do zobaczenia wkrótce. Pozdrawiam Was serdecznie.